Zorza polarna na Islandii – fakty, mity

Marzysz o zobaczeniu zorzy polarnej na własne oczy? Dowiedz się, kiedy najlepiej lecieć na Islandię, czy zorzę naprawdę da się przewidzieć, dlaczego raz jest zielona, a innym razem czerwona oraz jak zwiększyć swoje szanse na obserwację tego niezwykłego zjawiska.

Oczekiwania a rzeczywistość

Po każdej naszej wycieczce ktoś mówi dokładnie to samo.

„To wyglądało zupełnie inaczej niż na zdjęciach.”

I nie chodzi o rozczarowanie. Wręcz przeciwnie. Największym zaskoczeniem jest to, że zorza polarna… żyje. Nie jest nieruchomą zieloną smugą zawieszoną na niebie. Potrafi poruszać się zaskakująco szybko, zmieniać kształt, intensywność i kolor. Czasem przypomina delikatną mgłę, innym razem rozświetla całe niebo nad Islandią.

Po kilku sezonach spędzonych z grupami na Islandii wiemy, że choć można sprawdzić prognozy aktywności słonecznej i analizować zachmurzenie, każda zorza jest inna. I chyba właśnie dlatego tak bardzo uzależnia.

 

Czym właściwie jest zorza polarna?

Choć wygląda niemal magicznie, jej powstanie można wyjaśnić naukowo.

Słońce nieustannie wyrzuca w przestrzeń kosmiczną ogromne ilości naładowanych cząstek (głównie protonów i elektronów). Kiedy docierają one do Ziemi, część z nich zostaje przechwycona przez pole magnetyczne naszej planety i kieruje się w okolice biegunów. Tam zderzają się z atomami tlenu i azotu znajdującymi się w atmosferze.

W efekcie widzimy światło, czyli właśnie zorzę polarną.

Najczęściej obserwujemy kolor zielony, ponieważ odpowiada za niego tlen znajdujący się na wysokości około 100 kilometrów nad Ziemią.

Dlaczego zorza czasem jest czerwona albo fioletowa?

To pytanie słyszymy bardzo często podczas naszych wyjazdów.

Kolor zorzy zależy przede wszystkim od wysokości, na której dochodzi do zderzenia cząstek oraz od rodzaju gazów obecnych w atmosferze.

Najczęściej zobaczysz:

  • zieloną – najpopularniejszą i najbardziej charakterystyczną,
  • czerwoną – znacznie rzadszą, pojawiającą się wysoko nad Ziemią,
  • fioletową lub różową – powstającą dzięki cząsteczkom azotu.

W praktyce jednak większość osób lecących pierwszy raz na Islandię zobaczy przede wszystkim piękną zieleń.

Mit nr 1. Zorza wygląda dokładnie tak jak w internecie

Nie. I to jest chyba największy mit.

Zdjęcia wykonywane profesjonalnym aparatem często mają długi czas naświetlania, dzięki czemu kolory stają się bardziej intensywne. Ludzkie oko widzi zorzę trochę inaczej. Zwykle mniej nasyconą, ale za to… ruchomą. A właśnie ten ruch robi największe wrażenie. To trochę jak oglądanie wodospadu na zdjęciu i na żywo.

Mit nr 2. Wystarczy polecieć na Islandię zimą i na pewno zobaczysz zorzę

Niestety nie.

Do obserwacji potrzebne są trzy rzeczy:

  • odpowiednio ciemne niebo,
  • aktywność słoneczna,
  • brak zachmurzenia.

To dlatego podczas naszych city breaków każdego dnia analizujemy zarówno prognozy zachmurzenia, jak i wskaźniki aktywności geomagnetycznej. Czasami wystarczy przejechać kilkanaście kilometrów, aby znaleźć zupełnie inne warunki.

I właśnie dlatego mówimy o polowaniu na zorzę polarną, a nie o „oglądaniu zorzy”.

Kiedy najlepiej lecieć na Islandię?

Największe szanse na zobaczenie zorzy polarnej przypadają od końca września do marca. My zdecydowaliśmy się organizować nasze city breaki właśnie w tym okresie z prostego powodu:

  • noce są wystarczająco ciemne,
  • pogoda często bywa stabilniejsza niż w środku zimy,
  • wiele atrakcji jest mniej zatłoczonych,
  • można połączyć obserwację zorzy z odkrywaniem najpiękniejszych miejsc Islandii.

To właśnie wtedy pokazujemy naszym grupom Reykjavik, Złoty Krąg, południowe wybrzeże i – jeśli warunki pozwalają – wspólnie wypatrujemy zorzy polarnej.

Jak zrobić dobre zdjęcie zorzy telefonem?

Dobra wiadomość jest taka, że współczesne smartfony radzą sobie z tym zaskakująco dobrze.

Kilka prostych wskazówek:

  • włącz tryb nocny,
  • oprzyj telefon o stabilne podłoże lub użyj małego statywu,
  • nie korzystaj z cyfrowego zoomu,
  • daj aparatowi kilka sekund na wykonanie zdjęcia.

Ale mamy jeszcze jedną radę. Zrób kilka zdjęć.

A potem schowaj telefon i napawaj się widokiem.

Islandzkie legendy o zorzy polarnej

Na długo przed tym, zanim naukowcy wyjaśnili powstawanie zorzy polarnej, Islandczycy próbowali tłumaczyć ją na swój sposób.

Jedni wierzyli, że przynosi szczęście i zapowiada pomyślność. Inni uważali, że może wpływać na pogodę, a nawet na losy ludzi. Dziś traktujemy to jako piękne elementy islandzkiego folkloru, ale kiedy stoi się nocą pośrodku lawowych pól i patrzy na zielone światła tańczące nad górami, naprawdę łatwo zrozumieć, dlaczego powstało wokół nich tyle legend.

City Break w Reykjaviku – polowanie na zorzę polarną

Organizujemy jesienne i zimowe city breaki na Islandii. Podróżujemy w kameralnych grupach do 8 osób, nocujemy w komfortowym hotelu 3* w sercu Reykjaviku i każdego dnia pokazujemy uczestnikom miejsca, które sami uwielbiamy.

Wieczorami, gdy prognozy są obiecujące, ruszamy na poszukiwanie zorzy polarnej. To zawsze jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów całego wyjazdu.

Bo choć nikt nie jest w stanie zagwarantować, że natura przygotuje spektakl właśnie tego wieczoru, jedno jest pewne – kiedy zielone światła pojawią się nad islandzkim niebem, zrozumiesz, dlaczego tyle osób wraca na Islandię po raz kolejny.

Zobacz zorzę polarną z Kierunkiem Północ

Jeśli marzysz o zobaczeniu zorzy polarnej na własne oczy, sprawdź nasze City Breaki w Reykjaviku z polowaniem na zorzę. Podróżujemy w małych grupach, z lokalnym przewodnikiem, który na bieżąco analizuje prognozy pogody i aktywności geomagnetycznej, aby zwiększyć szanse na obserwację tego niezwykłego zjawiska.

To idealny sposób, aby połączyć odkrywanie Islandii z jednym z najbardziej spektakularnych widowisk natury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *