...

Bergen na weekend – czy warto? Oto dlaczego to świetny pomysł!

Marzysz o krótkim, intensywnym wrażeniami wyjeździe pełnym malowniczych widoków, fiordów i kolorowych domków w klimacie skandynawskiej baśni? Bergen – drugie co do wielkości miasto Norwegii – to doskonały kierunek na weekendową przygodę. Tylko około dwie godziny lotu z Polski dzieli Cię od miejsca, które łączy dziką naturę z fascynującą historią i nordyckim klimatem. Czy warto pojechać do Bergen na weekend? Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak!

bergen na weekend

Gdzie leży Bergen i jak się tam dostać?

Bergen położone jest na zachodnim wybrzeżu Norwegii, otoczone przez góry i fiordy, w tym słynny Sognefjord – najdłuższy fiord Norwegii. Miasto często określane jest jako brama do fiordów i stanowi idealną bazę wypadową do ich zwiedzania.

Z Polski dostaniesz się do Bergen bezpośrednim lotem m.in. z Gdańska czy Krakowa. Lot trwa około 2 godzin, a po przylocie z lotniska do centrum miasta dotrzesz w ok. 20–30 minut. Weekendowy wypad? Jak najbardziej realny!

bergen na weekend

Pogoda w Bergen – czy pada naprawdę aż tak często?

Bergen znane jest z… deszczu. Mówi się, że to najbardziej deszczowe miasto Europy, z około 200 dniami opadów w roku. Ale spokojnie – deszcz w Bergen to często lekka mżawka, która dodaje miastu tajemniczego uroku. Co ważne, deszcz nie zniechęca lokalnych mieszkańców, którzy mówią: „Nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania.” Wystarczy peleryna i pozytywne nastawienie!

 

Krótka historia Bergen – potęga zbudowana na suszonej rybie

O ile Bergen zostało założone około 1070 roku to jego złoty wiek zaczyna się niespełna 300 lat później. I nie jest związany z krótkim kresem stołeczności w XIII wieku, ale z handlem… suszonymi rybami.

A wszystko zaczyna się może nie od trzęsienia ziemi jak u Alfreda Hitchcocka, ale równie zaskakująco bo od dwóch katastrof. Pierwszą był kolejny, czwarty w od założenia Bergen, potężny pożar, który strawił dużą część budynków. A drugą katastrofą – Czarna Śmierć, dżuma przywleczona do Norwegii przez angielskich żeglarzy w 1349 r. Zaraza, w wyniku której umiera ponad połowa ludności kraju, w tym wielu kupców.

Po tych dwóch ciosach od losu król Norwegii w celu odbudowy swojego kraju postanawia sprowadzić na te tereny cudzoziemskich kupców. Ale nie byle jakich kupców. Zaprasza najwybitniejszych specjalistów od handlu w tamtych czasach. Składa ofertę znakomicie zorganizowanej, mającej świetną siatkę kontaktów i perfekcyjną logistykę Lidze Hanzeatyckiej. Niemieccy kupcy z Ligi chętnie przyjmują zaproszenie i w 1350 roku zakładają biuro tej organizacji tzw. Kontor. Jedno z 4 największych obok Londynu, Brugii i Nowogrodu. Dostają dużą autonomię i monopol na handel suszonym dorszem. Rybacy i kupcy norwescy z północy kraju mogą sprzedawać swoje towary tylko im.

Wyniszczona przez zarazę Norwegia potrzebuje właściwie wszystkiego. Sprowadzane jest zboże, dużo zboża – Norwegia się sama nie wyżywi. Potrzebne są ubrania, futra, piwo (tak – główny napój w tamtych czasach) oraz przyprawy. A dla możnych – bursztynowa biżuteria. Co ma do zaoferowania w zamian Norwegia? Eksportowane jest drewno, skóry, kamienie młyńskie, osełki, masło. A przede wszystkim ryby. Specjalne ryby. Eksportowany jest do całej Europy suszony dorsz tzw. tørrfisk z norweskiego lub sztokfisz z niemieckiego.

bergen na weekend

Dorsz poławiany przez dzielnych norweskich rybaków z północy z reguły od lutego do kwietnia, kiedy ławice tej ryby płyną na norweskie Lofoty z Morza Barensta na tarło. Dorsz, który po połowie jest sprawiany i wystawiany na kilka tygodni na charakterystycznych konstrukcjach umieszczonych nad brzegiem morza. Dzięki temu pełen soli, silny, morski wiatr znakomicie konserwuje, w naturalny sposób „soląc” i doprawiając dorsza. W surowym klimacie północnej Norwegii śnieg i mróz utrzymuje się długo, stanowiąc naturalną osłonę przed bakteriami mogącymi zaszkodzić żywności. Tak zakonserwowana ryba nadaje się do spożycia nawet przez najbliższe kilkanaście lat! Po kilku tygodniach takiego suszenia można przetransportować swój ładunek sztokfisza do Bergen i sprzedać go za niemałe pieniądzekupcom z Ligi Hanzeatyckiej.

Handel suszonym dorszem okazuje się strzałem w dziesiątkę w czasach kiedy nie ma jeszcze lodówek i zamrażarek, a główny składnik służący konserwowaniu żywności sól jest bardzo droga. Dostęp do wysokobiałkowego pokarmu jest na wagę złota.

I tak zaczyna się złoty wiek Bergen, który dostaje jeszcze swego rodzaju dopalacz 150 lat później, kiedy w Europie zaczyna się epoka wielkich odkryć geograficznych a popyt na suszonego dorsza wzrasta geometrycznie, wprost proporcjonalnie do nowo odkrywanych lądów.

Z tamtych czasów zostały nam klimatyczne budynki TyskeBryggen tzw. Niemieckich Doków. Z przyjemnością możemy zanurzyć się w tamten klimat, zobaczyć jak mieszkali i funkcjonowali kupcy z Ligi.

Bergen na weekend – co zobaczyć?

Weekend w Bergen to wystarczająco dużo czasu, by poczuć klimat miasta i zobaczyć jego najważniejsze atrakcje:

    Bryggen – hanzeatycki klimat Bergen

    Kolorowe, drewniane domki nad nabrzeżem to najbardziej rozpoznawalny widok w Bergen. Dzielnica Bryggen została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wąskie przejścia między budynkami, małe galerie, rzemieślnicze sklepy i muzea tworzą wyjątkową atmosferę. Idealne miejsce na spacer i zdjęcia!

    Kolejka Fløibanen i widok z góry Fløyen

    W kilka minut wjedziesz kolejką torową na górę Fløyen, skąd rozpościera się niesamowity widok na całe miasto i okoliczne fiordy. To obowiązkowy punkt każdej wizyty w Bergen – niezależnie od pogody. Dla aktywnych dostępne są także liczne trasy piesze wśród norweskiej przyrody. Ciekawostką jest fakt, że Bergen wyrasta niemalże wprost z fiordu. I otoczony jest górami schodzącymi do morza. Co powoduje, że miasto leży na wysokości od 0 do 987 m n.p.m.!

    Targ rybny (Fisketorget)

    •  

    Tu spróbujesz świeżych owoców morza: łososia, kraba, krewetek czy wędzonego wieloryba (dla odważnych!). To doskonała okazja, by posmakować Norwegii i poczuć lokalny klimat.

    Muzea i galerie

    W Bergen znajdziesz interesujące muzea, jak choćby Muzeum Edvarda Griega(kompozytora „Peer Gynta„), Muzeum Hanzeatyckie czy KODE – galerie sztuki, w których znajdziesz prace norweskich i europejskich artystów.

    Bergen na weekend – dla kogo?

        • Dla par – romantyczne spacery po nabrzeżu, widoki z gór, klimatyczne restauracje.

        • Dla rodzin z dziećmi – kolejka Fløibanen, rejsy po fiordach, akwarium Bergen.

        • Dla singli i grup przyjaciół – fiordowe wycieczki, życie nocne i kawiarnie z lokalnym klimatem.

        • Dla miłośników fotografii i historiiBryggen i zabytkowe zaułki to prawdziwa uczta dla oka.

      bergen na weekend

      Bergen na weekend – rejs po fiordach i przejazd koleją w górach

        Jeśli masz kilka godzin więcej, rejs po fiordach z Bergen to coś, czego nie zapomnisz. W ciągu 3–4 godzin możesz zobaczyć spektakularne widoki wodospadów, stromych klifów i norweskich dolin. A wszystko to z pokładu nowoczesnego i komfortowego promu napędzanego silnikami elektrycznymi, żeby nie zakłócać Ci kontaktu z norweską przyrodą. Ciekawym dopełnieniem takiego rejsu jest wizyta na punkcie widokowym oraz przejażdżka trasą kolejową Flåmsbana. Jest to jedna z najbardziej stromych linii kolejowych na świecie zapewniająca równie niezapomniane widoki jak rejs promem po fiordach. Taka wycieczka idealnie wpasowuje się w weekendowy plan!

         

        Dlaczego warto jechać z biurem podróży Kierunek Północ?

        Organizujemy kameralne, dopracowane wyjazdy w duchu slow travel – bez pośpiechu, z lokalnym przewodnikiem, który zna każdy zakamarek Bergen. Dzięki nam nie musisz się martwić o rezerwacje, dojazdy i bilety – po prostu pakujesz się i ruszasz ku przygodzie.

        Podsumowanie – czy warto lecieć do Bergen na weekend?

        Zdecydowanie tak! Bergen to idealne miasto na 2–3 dni: małe, przyjazne, malownicze i pełne norweskiego uroku. Jeśli szukasz miejsca, które łączy naturę, kulturę i historię w wyjątkowym klimacie – Bergen to strzał w dziesiątkę. Zapraszamy na nasz City Break do Bergen: miasto i natura.

         Zarezerwuj weekend w Bergen z Kierunkiem Północ – odkryj Skandynawię taką, jaką ją kochamy!

        Dodaj komentarz

        Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *